A kiedy
A kiedy postanowiłaś zmienić swoje życie o 360 stopni krótko przed 40 rokiem życia ,tak sobie myślę że tak naprawdę to przecież ja jestem nastolatką , taka która przechodzi swoją fazę 40-letniego życia .Nie ale tak serio to po prostu odkrywam pewne ,wnętrza mojego życia których do tej pory nigdy nie widziałam ani nie znałam, zacznijmy od jedzenia
zacznijmy od moich potrzeb
zacznijmy od tego co mną kieruje
co mnie fascynuje
co lubię czego nie lubię
wybieram sobie tak ludzi żeby być szczęśliwą, nie zmuszam się do przyjaźni do znajomości a w ogóle mam bardzo mały krąg znajomych, co mi bardzo odpowiada bo tutaj nie chodzi o to żeby mieć masę przyjaciół ,tylko żeby mieć tych prawdziwych a co przychodzi z wiekiem, wiadomo wszystko co skutkuje w moim życiu negatywnymi emocjami płaczem ,albo śmietnikiem w głowie po prostu jest nieprzyjmowane przeze mnie, Ja wiem że ludzie pojawiają się w naszym życiu żeby czegoś nas nauczyć ,czy to nasi rodzice
czy to przyjaciele
czy to mąż lub żona babcia dziadek oni zawsze nas czegoś uczą ale ja sobie tak myślę, że do tego wszystkiego trzeba dorosnąć i tak naprawdę między sprzątaniem lodówki ,gotowaniem barszczyku czerwonego, albo robieniem kury dla Tonusia zastanawiam się czasami nad sensem tego wszystkiego, gdzieś w głowie sobie zacznę jakąś myśl ,zastanawiam się co poszczególny człowiek dał mi w życiu czy coś dobrego czy coś złego , warto z nim rozmawiać czy nie warto z nim rozmawiać czy to dobrze czy to źle . Są na przykład przyjaźnie gdzie nie widzisz z tym człowiekiem 17 lat ale jak zadzwonicie do siebie po tych 17 latach to tak naprawdę jakbyście nigdy ,nie mieli przerwy waszą kontakcie ta przyjaźń cały czas jest tkwi w nas ,wy macie masę wspomnień masę wspólnych przeżyć i obojętnie co by się w waszych życiach nie przydarzyło to ta osoba zawsze będzie częścią waszego życia i to jest piękne, a masz też ludzi których znasz siedem lat i gdzieś tam kończycie te przyjaźnie bo ta osoba sobie poszła inną drogą albo ty ją wkurzałaś albo nie wiadomo co jej odpaliło tam w głowie ,po prostu takie przyjaźnie idą na drugi bok i wcale ci z tego powodu nie jest przykro pomimo tego że myślałaś na początku że ci serce pęknie ,ale nie po prostu nawet nie jest ci przykro po tych wszystkich przemyśleniach są też ludzie którzy pojawiają się na chwilę w twoim życiu żeby ci pokazać to czego byś nie chciała robić, w tym kim nie chciałabyś być. Ja wiem że to są dziwne przemyślenia ale tak właśnie kiedy masz taki dzień normalny zwykły ,nie musisz się dużo martwić nie musisz dużo robić to wtedy właśnie nachodzą mnie takie myśli nieskończone i lubię te myśli bo one mi pokazują że rzeczywiście coś w życiu robię dobrze że nie chcąc być jak, tamta kobieta jestem taka jaka jestem i dzięki temu całe życie walczył swoją rodzinę całe życie ,walczył o swoje dzieci a uwierzcie mi że czasami w obcym kraju to wcale nie jest takie proste jak się wydaje ,dlatego tak jak czuję tak jak myślę że po prostu ludzie są stawiani na naszej drodze nie bez powodu i właśnie z każdego tego człowieka trzeba wyciągnąć najlepszą lekcję jaką tylko potrafimy czy to jest lekcja bólu czy to jest lekcja czegoś co jemy czy to jest lekcja obojętnie czego ,lekcja zawsze pcha nas do przodu co oznacza że możemy iść tylko do przodu nie będziemy się cofać jak zrozumiemy dlaczego ci ludzie są ,( chyba na mnie tak wspaniale wpłynął barszcz czerwony który gotowałam i moje komórki mózgowe mają takie takie nie wiem dotlenienie czy nie wiem co) i będą ,ale właśnie kurczę to jest fajne to takie mądre w sumie bo myślę że moja mama też mnie czegoś uczy mój tato tak samo niewątpliwie mój mąż też moje dzieci mój pies 🐶 ciekawa jestem czy też wyciągacie takie lekcje z innych ludzi czy też próbujecie wyciągnąć najlepsze z tego wszystkiego dla siebie jako człowiek !



Komentarze
Prześlij komentarz