Ostatnie dwa dni

 to był koszmar .... Mój cukier chciał mnie wykończyć totalnie ...nie będę jojczec ale bezsilność mnie zabijała od środka nie lubię być bezużyteczna to nie dla mnie , zwał jak zwał te dni były no wiadomo ( gówniano) natomiast dziś miałam wycieczkę 


do kliniki tam też miałam oddać krew wspomnę że była jedyne 1.20 od domu mego i uwaga okazało się że Pani która pobierała krew pomyliła się i muszę tam wrócić w piątek ....cóż dodać ? Życiowe takie 

Komentarze

Popularne posty